piątek, 20 września 2013

Monsunowy humor i buty

Zdecydowanie to ta monsunowa pogoda i deszczowe ponure niebo wiszące dzisiaj nad Bangkokiem nastrajają mnie tak mocno do zakupu butów. Wyobraźcie sobie, że pada non-stop od 24 godzin: przed domem mam sadzawkę, pranie schnie już dwa dni a pies z nudów pogryzł mi  buty. Kochane zwierzę przyczyniło się jednak tym samym do natychmiastowej chęci uzupełnienia kolekcji, bo przecież teraz naprawdę potrzebuję tej pary błyszczaków  ;)







Urocze, wygodne balerinki ...




.... czy raczej misterne dzieła sztuki z wieczorowej kolekcji ....??? Hmm, oto jest pytanie ... :)

Juz od dawna znam markę Pazzion z Singapuru (jest szeroko dostępna w Bangkoku) ale ostatnio jej styl zdecydowanie do mnie przemawiaNo coż chyba  integruję się coraz bardziej w Azji... Faktem jest że mieszkając tutaj  można sobie pozwolić zdecydowanie na  więcej modowych bling-bling gdyż dostępność, rożnorodność  a przede wszystkim ogromna tolerancja pozwala na śmielszą zabawę modą. To dla mnie bardzo inspirujące :)  Kolory monsunu tak jak i europejskiej jesieni  to kolory stonowane i lekko przydymione a obecnie w Tajlandii nosi się je w połączeniu z butami ze świecidełkami! 


Popieram w 100 procentach obecne motto marki :)

Buty oczywiście poczekają na koniec pory deszczowej, teraz w grę wchodzą jedynie klapki i kalosze ewentualnie plastikowe sandały.... ehh ta moda w tropikach :)

All pictures from Pazzion fanpage  



6 komentarzy:

  1. No, no - fajne butki! Nie pogardziłabym takimi :)
    My też cierpimy z powodu monsunów, które nam trochę uprzykarzają podróż po Indiach (bo ja znowu w Indiach - jak 4 lata temu! Tyle, że teraz na południu!)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woow, znowu w Indiach! Udanej podrozy zatem, jestem pewna , ze bedziecie pelni nowych wrazen! uaktywniam zatem link do bloga

      http://btth.pl

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Mierzyłam dzisiaj te butki w Bangkoku :) Ostatecznie wyszłam z trzema parami. Pozdrawiam Panią serdecznie. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ciesze sie, ze Cie zainspirowalam ale TRZY pary ? Co na to karta kredytowa? :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Czy masz jakiś określony dress code na uczelni?
    Bo studenci chyba chodzą w mundurkach prawda?

    OdpowiedzUsuń
  4. Studenci oczywiscie w mundurkach a dla mnie elegancki stroj biurowy, moge tez nosic spodnie co na tajskich uczelniach nie jest zbyt czeste. Ogolnie nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń