niedziela, 29 września 2013

Weekend z modą

Kończący sie weekend spędziłam bardzo intensywnie, właściwie teraz w tygodniu będę musiała po nim odpoczywać ;)

W piątek  w pracy odbyło się duże zebranie całego wydziału i radziliśmy nad projektami przez blisko trzy godziny. Tego typu narady zawsze się przedlużają bo nauczyciele uwielbiają długie i szczegółowe drążenie tematu. Otwieramy obecnie nowy kierunek i wiąże się to ze skomplikowaną procedurą. Na szczęście wszystko idzie w dobrym kierunku i choć mamy dużo pracy to projekt zapowiada się bardzo ciekawie. Wiąże się to także z dużymi możliwościami rozwoju dla wykładowców co podkreślam po raz kolejny świadczy o tym, że uczenie w Tajlandii może mieć sens i przynosić dużą satysfakcję. 

Ale przecież nie samą pracą człowiek żyje! Jeśli śledzicie mnie na FB to widzieliście kilka zdjęć z pokazu mody organizowanego przez Vogue Thailand. Jak się tam znalazłam? Miałam dużo szcześcia wygrywając dwudniową wejściówke w rozdaniu organizowanym przez magazyn, nie podejrzewałam jednak, że zaproszenie pozwoli mi na tak wiele fajnych momentów. 



Cała impreza odbywała się w centrum handlowym Siam Paragon, początkowo myślałam, że mój Vogue Pass to jakiś tam mały drobiazg na zgarnięcie więcej uczestników, jednak kiedy przedstawiłam się na recepcji pierwsze pytanie bylo czy jestem z prasy? Ja na to, że nie ale że jestem bloggerką i piszę o Tajlandii. Na to pani od razu się rozanieliła: Blog? A to jeszcze lepiej, zapraszamy do udziału w całym programie imprezy i liczymy na opis na blogu! Nie zdawałam sobie sprawy  z tego, że blogger może teraz być tak traktowany (faktem, że byłam jedną z niewielu obcokrajowców, w dodatku z moim Canonem wyglądałam dosyć profesjonalnie :) Nie trzeba było mi powtarzać dwa razy, dostałam bransoletkę, która pozwala na wejście do "Vogue party space" i glówne pokazy. 



Pokaz, w którym uczestniczyłam został zorganizowany przez przez Biuro Rozwoju Kreatywnej Ekonomii wraz ze wsparciem Fundacji tajskich wyrobów tekstylnych pod patronatem królowej Sirikit. Bardzo się ucieszyłam bo oznaczało to,  że projektanci są Tajami i promują tajski jedwab i bawełnęTym bardziej byłam ciekawa ich pracy i okazało sie, że cała kolekcja była niesamowicie piekna, lekka i elegancka. Niestety moje zdolności fotograficzne tego nie oddają:) 






Po pokazie, który trwał nie więcej niż 30 minut czas na świętowanie sukcesu i zdjęcia! 


Po prawej uzdolniony projektant powższej kolekcji: Panuphong Inthamon.


Mark Maruwut Buranasilpin, projektant marki ASAVA



Gwiazdy mody, ktorych nie znam ... ;)

Następnie czas na imprezę !!!



Kullawit Laosuksri, redaktor naczelny Vogue Thailand.





Tajskie High so  czyli bogata klasa Bangkoku, która wydaje dużo pieniędzy i baluje na tego typu imprezach :)


Nie zabrakło także (wyjątkowo nieurodziwych) ladyboyów...


Najmilej wspominam spotkanie z Jessicą, która wygrała azjatycką edycję Top model i została uznana za nową twarz Azji: to śliczna i skromna osoba!





Na koniec ja, troche przypadkowa fashion reporter, jednodniowa celebrtyka, którą może na wszelki wypadek warto fotografować :) 

Thank you Vogue :)



3 komentarze:

  1. Świetną bluzkę masz na sobie!
    Ta nowa twarz Azji jakaś taka mało azjatycka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuje ;) zupelnie sie nie przygotowalam na te impreze! A modelka jest azjatycka tylko w polowie bo zdaje sie jej matka jest Niemka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Super:) Modelka kojarzy mi się z tytułową bohaterką filmu "Amelia" :)
    Kim jest kobieta z dziewczynką? Przepiękna!!!

    OdpowiedzUsuń