piątek, 8 listopada 2013

Intensywny początek listopada

Ostatnimi dniami wczesniej dosyć spokojny Bangkok i dosyć spokojna ja, nabraliśmy razem dużego rozpędu. To dlatego od początku listopada pojawiam się na blogu tak rzadko a raczej częściej jestem na stronie FB. Mam obecnie bardzo duzo pracy na uczelni.... Muszę trochę zwolnić rytm bo w którymś momencie nie wyrobię na zakręcie :) 

Ale od początku. Co ostatnio dzieje się w Bangkoku ? Ano rozdrapały sie przyschnięte rany tajskiej polityki...


Protest przy stacji  metra Asok...

W skrócie: obecny rząd przedstawił projekt amnesti mający na celu uwolnienie wszystkich więźniów politycznych zamieszanych w protesty pomiędzy 2004 i 2013 rokiem. Ten projekt został przedstawiony jako próba pogodzenia dwóch grup: czerwonych i żółtych koszul, które wielokrotnie ścierały się na ulicach Bangkoku w 2010 roku. 
Przeciwnicy projektu amnesti obawiają się, że wraz z uwolnienim więźniów do kraju powróci również były premier Tajlandii, Taksin, który od 2006 roku znajduje się na emigracji po zamachu stanu. Wojsko przejęło władze, kiedy Taksin znajdował sie w Nowym Jorku na konferencji Narodów Zjednoczonych i do tej pory do kraju nie wrócił i nie może, gdyż wisi nad nim widmo dwuletniego wyroku za korupcję. 


via Stephff Fanpage

Amnestia byłaby tu idealnym rozwiązaniem ... ale cóż Tajowie sobie tego nie życzą i od tygodnia organizują masowe protesty, ulice zalewają się tłumami a poruszanie się w glównym centrum jest dosyć skomplikowane. Wszystko jednak odbywa się jak do tej  w bardzo pokojowej atmosferze, nic takiego jak w 2010 roku kiedy lała się krew na ulicach, więc bez paniki ... Czekamy spokojnie na rozwój wydarzeń.

Z innej (przyjemniejszej) beczki ....




We wtorek obchodziliśmy z wyprzedzeniem Swięto Niepodległości, na które zostaliśmy uprzejmie zaproszeni przez polska ambasadę w Bangkoku. Nie wiem jak trafiliśmy na listę zaproszonych ale było nam bardzo miło się tam znaleźć. Tego typu przyjęcia są okazją do spotkań dyplomatów z rożnych krajów, myślę, że chodzi także także wzmocnienie więzi z lokalnymi władzami a także tajską i polską społecznością w Tajlandii. Było raczej dużo gości w tym także Polaków, którzy mieszkają tu od dawna i w pewnym sensie promują polską kulture i biznes. Spotkanie było bardzo ciekawe, poznałam wiele interesujących i inspirujących osób. 






W dodatku ważnym akcentem wieczoru były polskie dania i ciasta wykonane przez pana Sławomira Gołaszewskiego, chefa-cukiernika w hotelu Dusit Thani. To duże szczęście, że mamy polskiego cukiernika w Bangkoku! :)


Ambasada zorganizowała również mała wystawę strojów narodowych ....

To był bardzo miły wieczór, mam nadzieję, że nadchodzące Andrzejki również się udadzą :)

Udanego weekendu dla wszystkich! 

2 komentarze:

  1. Hej:) Tęskni nam się za Tajlandią...:) Spędzilismy wspaniały miesiąc miodowy. Zaglądam, podczytuję i mam nadzieję, że kiedyś jeszcze tam wrócimy....
    Wybierasz się do Polski? Zapraszamy:)
    Maria

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Maria, mam nadzieje, ze zima minie szybko :) Ja na razie do Polski sie nie wybieram bylam w kwietniu wiec niedawno.Trzymajcie sie cieplo oboje! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń