piątek, 14 marca 2014

Owoce tajskiego lata


W nawiązaniu do wczorajszych obchodów Dnia Słonia skorzystajmy z ich mądrości co do nawyków żywieniowych i zachwycajmy się wspaniałymi owocami. 


Komu tam potrzebne mięso by wyrosnąć na dużego ssaka?  ;)

Moja  dzisiejsza wizyta w lokalnym supermarkecie zachwyciła mnie na nowo. Wiem , wiem, że mam wielkie szczęscie  dostępu do  tych wszystkich  cudów. Bardzo to doceniam, chociaż pewnie już się do tego trochę przyzwyczaiłam ... :) Dlatego warto o tym pamietac!


Mango w wersji złotej, słodkiej, wspaniałej, moje ukochane !!!


Mango w wersji zielonej, chrupiacej, kwaśnej ... brrr!


Gujawa,  farang , azjatyckie jabłko, rewelacja nie tylko w czasie lata! :)

 Rzecz jasna letnia dieta przeplata się  nieśmiertelnymi już w Tajlandii ananasami, arbuzami  i  bananami...
Kocham ten owocowy raj! :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz