niedziela, 6 kwietnia 2014

Przygotowania do Songkranu

Songkran to kwietniowa, zwykle trzydniowa celebracja Tajskiego Nowego Roku. 

W słowie "Songran" kryje się "kran" :)  i ma to duże znaczenie gdyż woda jak zawsze będzie z pewnoscią płyneła strugami (jakby na ten czas zapomniano zakręcic kran) Rachunek i susza w kraju także nikogo nie odstraszą. Taka tradycja! Można by to święto porównać do naszego lanego poniedziałku gdyby nie fakt że kaliber oblewania wodą jest tu dużo większy a sama woda bardzo często dużo zimniejsza...

Bawić się będziemy już od przyszłej soboty zatem sklepy powoli  zapełniają się niezbędnymi do wodnych walk gadżetami ... 



Do takich dużych kontenerów wrzuca się ogromną bryłę lodu a nastepnie zalewa się ją wodą. Małe wiaderka służą do oblewania przechodniów... Atak takiej lodowatej wody jest straszny i może być chyba nawet niebezpieczny dla zdrowia. Normalna woda jest ok ale tej z lodem nienawidzę !

Przyrządy służące do oblewania...wiadra, wiaderka, kubeczki, butelki, wąż ogrodniczy, pistolety na wodę itd....





Songran tak ale bez opalania! Tutejsze gazety mocno reklamują obecnie kremy z filtrem.... 



Przecież nikt nie chce wyglądać jak spieczona grzanka :)



Songran to także czas na odwiedziny u rodziny i na modlitwę w świątyni. Tradycją jest polewanie perfumowaną wodą rąk osób starszych, które w zamian błogosławią młodych i składają im życzenia na przyszły rok. Statuetki Buddy są wystawiane w wielu miejscach publicznych gdzie można szybko się pomodlić (tu np.  Budda w supermarkecie)

Czy lubię to święto? Powiedzmy że jest zabawnie w pierwszy dzień i wtedy jak najbardziej uczestniczę ale od drugiego dnia już nie wychodzę z domu w czasie dnia.  Songran ma na szczęście jedną fajną zasadę: nie oblewa się nikogo po zachodzie słońca :) 

5 komentarzy:

  1. No właśnie... rezerwując kilka miesięcy temu bilety, zapomniałam że będzie to okres Songranu :) I nie ma zmiłuj, jeśli będę krzyczeć i prosić żeby mnie nie oblewano? :)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami to dziala ;) mozesz powiedziec ze jestes chora i nie chcesz zimnej wody! :) Powodzenia!

      Usuń
  2. Dwa lata temu trafiliśmy na Songkran w Ao Nang. Przyjechaliśmy celebrować naszą rocznicę. nie wiedzieliśmy o Nowym Roku wiec się bardzo zdziwiliśmy, gdy zostaliśmy oblani wodą :) Ale tylko raz. Ale fajnie było obserwować młodzież oblewającą się wodą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zauważyłem, że niektórzy dodają do beczek bryły lodu, by obniżyć ich temperaturę. Muszę przyznać, że potęguje to doznania...

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam sie serdecznie na wstępie, bo bloga śledzę juz od jakiegoś czasu i jest to bardzo miła lektura :)
    Co do Songkran dodał bym, że chyba w BKK nie obowiązuje zaprzestanie wodnych zabaw po zachodzie słońca, a już na pewno nie w rejonie Khaossn, gdzie "walki" trwają nawet do wschodu ;) Jest też wyjątek od trzydniowego świętowania i jednocześnie miejsce wytchnienia od polewania, a mianowicie wyspy. Tam ze względu na zasoby wodne trwa to jeden dzień i jest to optymalna forma celebracji :)
    Pozdrawiam w oczekiwaniu na kolejne wpisy

    OdpowiedzUsuń