wtorek, 20 maja 2014

Stan wojenny w Tajlandii - dzień 1

O stanie wojennym jak większość mieszkańców Tajlandii dowiedziałam się dziś rano przy śniadaniu. Wojsko wprowadziło "martial law" oficjalnie o 3-ciej nad ranem ale  na szczęście nikt nas z tego powodu nie budził syrenami. 

Stan wojenny w Tajlandii? Hmm, czy to to samo co bylo u nas w 1981? Ciekawe...

Wyszłam od razu z psem na spacer by:

a. zdąż go wyprowadzić w razie gdyby rzeczywiście zrobiło się paskudnie na ulicach
b. zobaczyć na własne oczy te domniemane  zastepy żołnierzy i czołgi 
c. sprawdzić czy ludzie wykupują wodę i żywność (?)

Tymczasem nic z tego! Zero paniki, na ulicach wojska ani śladu!


via The Bangkok Post

Zdecydowanie stacjonują raczej w centrum miasta i przy Aksa road gdzie zebrali się zwolennicy rzadu i choć wyglądają groźnie bo są uzbrojeni to do nikogo nie strzelaja! Tajowie zreszta poszli dziś normalnie do pracy a w drodze rzecz jasna nie powstrzymali się od pstryknięcia sobie "wojennej" fotki. Zwłaszcza panie! 

Via@arjuna_thai


Via the Bangkok Post

Po południu szef armii Prayuth (jak się okazuje bardzo zabawny i bezpośredni człowiek ...) zabrał oficjalnie głos by wytłumaczyć powody wprowadzenia stanu wojennego i poinformować o planowanych akcjach wojska. W skrócie : wojsko ma na celu zaprowadzenie spokoju na ulicach Bangkoku i zapobiec ewentualnemu rozlewowi krwi, chce zorganizować negocjacje obu stron konfliktu, pozostawia nadal tymczasowy rząd przy pracy, tak samo jak całą administrację i urzędników państwowych, NIE USTANAWIA nowego rządu ale zamierza pracować nad klimatem sprzyjajacym pokojowym dyskusjom.  Czy obie strony posłuchają i zdecyduja się na rozmowy? To z pewnością będzie w drugiej części tej historii. 

Dla uspokojenia: życie w Bangkoku w pierwszym dniu stanu wojennego toczy się normalnie. Zobaczymy jutro!

Dla zainteresowanych szczegółami :

Video z konferencji prasowej  tutaj klik 
Tłumaczenie w języku angielskim  tutaj klik 

Dobranoc!

16 komentarzy:

  1. Och, mam nadzieję, że wszystko się wyklaruje i nie będzie niebezpiecznie. Chciałabym na święta jednak przyjechać do Tajlandii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do swiat na pewno sytuacja sie wyklarujea, nie wiadomo tylko w jakim kierunku to wszystko pojdzie. Jakas dobra wrozka by sie nam teraz przydala :)

      Usuń
  2. Oby to wszystko dobrze się skończyło ! Tajlandia to raj na ziemi i nie wyobrażam sobie by doszło tam do jakiś poważniejszych starć. Byłem w Tajlandii kilka razy (Bangkok ,Samui i Phuket) i chcę tam wrócić za pół roku ,rok !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, zobaczymy na razie trwaja negocjajce ...

      Usuń
    2. Nie ma czegos takiego jak raj na ziemi... Co za naiwne patrzenie na rzeczywistość. Tajlandia to przepiękny kraj z wieloma problemami (który kraj ich zresztą nie ma).

      Usuń
  3. A ja zaplanowałam w lipcu urlop w Bangkoku. Zastanawiam się nad rezygnacją i zmianą miejsca wypoczynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nic sie ie dzieje a jesli juz cos bedzie to z pewnoscia tylko w Bangkoku. Nad morzem bedzie jak zwykle :)

      Usuń
  4. A jednak zamach stanu i przejęcia władzy przez wojsko...

    OdpowiedzUsuń
  5. A dziś już wojskowi przejęli władzę i typowe dla stanu wojennego restrykcje, czyli, jak podają media w Polsce, wprowadzenie godziny policyjnej, zamkniecie szkół, przejęcie kontroli nad mediami - to wszystko nie brzmi dobrze :((

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy byc z siostra w Bangkoku od niedzieli do srody-wracamy z Ko Samui. Jak faktycznie wyglada sytuacja w miescie? Czy restrykcje o ktorych mowia w mediach sa widoczne na ulicy? Mialysmy w planach zwiedzanie-czy to mozliwe? Bede wdzieczna za info.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie zycze toczy sie normalnie, oczywiscie od 22h jest pusto na ulicach (normalne, to godzina policyjna) W ciagu dnia mozesz normalnie zwiedzac i poruszac sie po miescie, mozliwe, ze w niektorych miejscach beda zamkniete ulice, wtedy trzeba dopytac na miejscu... Proponuje poruszac sie metrem i BTS-em, ktore sa otwarte od 6h do 21h. Powodzenia!

      Usuń
    2. Bardzo dziekuje za info i pozdrawiam:-)

      Usuń
    3. Przepraszam, że tutaj ale mamy w planach Koh Samui - możesz mi polecić jakiś nocleg na wyspie oraz napisać jaki rodzaj transportu na wyspę z Bangkoku wybrałaś? W razie czego żeby tu nie zaśmiecać napisz proszę na adres skrzynki dodajtumałpkę gmail plus oczywiście com :) Z góry dziękuję.

      Usuń
  7. a ja mam lot za niecaly tydzien, w srode laduje w bangkoku i mam tu 6 nocy zarezerwowanych w hotelu i co teraz? :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Spokojnie mozesz zwiedzac i odkrywac turystyczne centrum Bangkoku do 22h. Nie moge zagwarantowac ze nie zobaczysz zolnierzy lub, ze niektore ulice beda zamkniete, wtedy trzeba organizowac sie na miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje za odpowiedz :) godzina policyjna mnie nie martwi, bo i tak nie zamierzam platac sie gdzies po nocy (przylatuje sama i sama bede zwiedzac), oby tylko nie bylo jakiegos zamieszania i zagrozenia to reszta mi nie bedzie przeszkadzac

      Usuń