niedziela, 10 sierpnia 2014

Kwiatowe safari

...czyli zobaczcie sami ile pięknych kwiatów można spotkać nawet na krótkim spacerze w Tajlandii. 

Jesteśmy obecnie na północy kraju, tradycyjnie już, w Lampang. Pomimo monsunu nie pada prawie wcale zatem korzystamy z soczystej zieleni pejzaży i wszędzie kolorowo mrugających do nas kwiatów. To co oferuje nam obecnie tajska przyroda jest fenomenalne...












Lokalny salon fryzjerski-cudo!




Na szczęście pora deszczowa to nie tylko strugi deszczu i powodzie, nie ma co się bać... natura teraz aż kipi życiem!

Jutro planujemy wyjaz do parku Jaeson, który oferuje możliwość kąpieli w naturalnych gorących źródłach.  Są tam także  rewelacyjne wodospady. Zapowiada się zatem fajna jednodniowa wycieczka z piknikiem :)

6 komentarzy:

  1. Faktycznie piękne! a salon fryzjerski - sama chyba bym odwiedziła:) Pozdrawiam serdecznie i z tęsknotą do Tajlandii - Maria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chetnie tez bym sie wybrala ale byl akurat zamkniety. Nastepnym razem ;) Pozdrawiam Cie serdecznie .

      Usuń
  2. Piękne te kwiatuszki. Zwłaszcza niebieskie, które podobne są do groszku pachnącego. Uwielbiam kwiaty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, to jest odmiana groszku wlasnie, jest to kwiat jadalny, dodaja go tutaj do omletu na przyklad. Podobno dziala cuda na ciemne wlosy, trzeba je plukac w wywarze z kwiatow, ktory poglebia ciemny kolor i nadaje polysku. Ciekawa sprawa :)

      Usuń
  3. Widzę tu wilczomlecza białounerwionego, którego mam w domu. Niestety, tu w warunkach domowych raczej nie zakwitnie, ale fajnie jest zobaczyć jego kwiatuszki w naturze... Ciekawy blog, na który co jakiś czas zaglądam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, a mozesz mi napisac, ktory to jest ? :) Ja niestety w nazwach (w dodatku polskich) nie jestem zbyt mocna. Ja tu widze jeszcze plumerie i hibiscusa a i jasmin, reszta to lokalna szarada! Dziekuje z gory:)

    OdpowiedzUsuń