niedziela, 17 sierpnia 2014

Słoń szczęście Ci przyniesie...

W 2012 roku przywiozłam do domu słonia. 

Na początku nie byłam pewna gdzie go umieścić, słoń to przecież duże zwierzę. W dodatku nie był sam: królik i ptaszątko przybyli także razem z nim a takie trzy zwierzaki to już gotowy talizman. No tak przecież kupiłam go na szczęście!



Czy mi szczęście przyniósł? Cóż, życie pokaże... ale na pewno przypomina mi o szczęściu za każdym razem kiedy na niego patrzę: bo i siła w nim jest, i wolność ptasiego lotu i skromność króliczej natury...


Ta ceramiczna figurka powstała tutaj, w Studiu Supachet, do którego wstąpiłam przez przypadek w czasie spaceru po Chiang mai. Moją uwagę przyciągnęły urocze drobiazgi dekoracyjne i obrazy zupełnie inne od wszystkich, które widziałam w Tajlandii. Słoń, który jest przecież symbolem tego kraju widnieje na wielu płótnach ale rzadko jest tak bajkowy i optymistyczny. 
Supachet Bhukmam, artysta, który od wielu lat mieszka w Chiang mai deklaruje się  przede wszystkm osobą przyjazną naturze. Obecny sukces jego twórczości to fakt, że inspiruje się swoimi snami :) ale i to że pracuje bardzo ciężko w swoim studio i sklepie gdzie prawie zawsze można spotkać.To bardzo przyjemne by porozmawiać z autorem tych kreatywnych figurek i obrazów, by posłuchać opinii o jego pracy i inspiracji naturą, wszechświatem, lotem ptaka, którego użyczył nawet swoim słoniom tworząc kolekcję latających słoni-Flying elephants. Co do jego kolorowego stylu to kiedy był dzieckiem zastanawiał sie dlaczego sloń jest zawsze taki szary i jakby wyglądał w kolorowej wersji". Teraz to sobie możemy łatwiej wyobrazić....mamy już część odpowiedzi.


Z artystą...


Przy pracy...

Photo Credit Supachet Studio FB


Kolekcja z żywicy syntetycznej...

Photo Credit Supachet Studio FB


brązu....

Photo Credit Supachet Studio FB


Ceramika

Photo Credit Supachet Studio FB


Pieczątki...

Photo Credit Supachet Studio FB


Dekoracjne stojaczki na kadzidełka i świeczki.

Photo Credit Supachet Studio FB


I obrazy ...... ten nazywa się "Kapelusz" przyjrzyjcie się mu dobrze...

Photo Credit Supachet Studio FB


Supachet’s studio to miejsce na cudowne upominki z Tajlandii, to prawdziwie autorska praca 100 procent Made in Thailand. Bardzo ciekawa alternatywa dla banalnych pamiątek i to za rozsądną cenę. Za mojego słonia zapłaciłam 750 THB czyli ok. 75 złotych. Osobiście gorąco Wam polecam by sklep odwiedzić, znajduje się w centrum Chiang mai przy ulicy 56/2 Ratchadamnen.

Więcej informacji, zdjęć i inspiracji tutaj

Pozdrawiam!

2 komentarze:

  1. Baardzo podzielam Twój gust. Śliczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Kre-Akcja Wlasnie zagladnelam do Ciebie i widze ze stworzylas piekne bransoletki ze slonikowym szczegolem. Slicznosci! Gratuluje pieknych prac a blog dodaje do mojej listy ulubionych. :) Pozdrawiam!

      Usuń