poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Tajski lek na biurowy stres

Kim jest ofiara "office syndrom"?  To rodzaj biurowego zombie, który skarży sie na ból karku, głowy i oczu. A do tego źle sypia i budzi się już trochę zmęczony. Jest rozdrażniony i blady. Znacie takie przypadki? W Tajlandii a raczej w Bangkoku to ostatnio często wspominany problem zdrowotny młodych osób, które pracują pod presją i w stersującej atmosferze. No cóż, to kolejna choroba cywilizacyjna większości dużych miast i rozwijającej się dynamicznie ekonomii. Tajlandia dopiero rozpoczyna walkę z tym problemem, który zdecydowanie obniża wydajność i konfort pracy. Na uczelni już dwa razy mieliśmy staże praktyczne na temat walki ze stresem. Uczono nas oddychania, energicznego wydmuchiwania nagromadzonego dwutlenku węgla, nauczyliśmy się nawet kilku serii gestów Tai-Chi, zachęcano nas takze do medytacji... 


W ostatni weekend miałam okazję uczestniczyć w zajęciach edukacyjnych o walce z tą biurową przypadłością; zorganizowano dla nas dwa mini-warsztaty: aromaterpia na co dzień i techniki relaksacyjne. Wydarzenie gościł salon spa THANN Sanctuary. Thaan to tajska firma, która produkuje organiczne kosmetyki i olejki do masażu. 


Roślinna dekoracja przy wejściu do spa...


Aromatyczna biblioteka do self-study o olejkach eterycznych...


Czekał na nas mały poczęstunek ale najciekawsza była herbata ryżowa z dodatkiem miodu z orchidei ... 


Początek wykładu o aromaterapii i kilka ciekawostek:

1. Tylko niektóre rośliny posiadają specjalne komórki do wydzielania substancji zapachowych. Takie komórki to małe laboratorium chemiczne, które miesza i łączy bez przerwy różne składniki.
2.  W naturze olejki eteryczne służą do wabienia owadów i do odstraszania gąsienic
3. Tajowie są bardzo wrażliwi na zapachy, prawdopodobnie ma na to wpływ częste obcowanie z dymem kadzideł i aromatem tajskiej kuchni. Kuchnia tajska wykorzystuje zapachy do przyciagania smakoszy:) głównie chodzi o sok z limonki, liście bergamotki i trawę cytrynową. 
4. W Tajlandii najpopularniejszym olejkiem jest olejek z jaśminu, natomiast obcokrajowcy ubóstwiają trawę cytrynową. Lawenda jest sprowadzana  z Europy gdyż nie rośnie naturalnie w klimacie tropikalnym.
5. Zapach jaśminu może wyleczyć depresję (?!) Jest symbolem spokoju i matczynej troski stąd też symbolicznym kwiatem ofiarowywanym z okazji Dnia Matki.  
6. Każdy może znaleźć swój ulubiony aromat, czasami jest to duża niespodzianka kiedy dowiadujemy się co lubimy...


Wąchamy, mieszamy, testujemy ... 


Poduszeczka do nakrapiania olejkami... 


Sekretna receptura tajskich mieszanek zapachowych ... (podam szczegóły jeśli  ktoś jest zainteresowany) 

Aromatic wood to oryginalna mieszanka olejków i zdecydowanie mój faworyt. Skład: olejek z pomarańczy i  z  gałki muszkatołowej (!)


Seria ćwiczeń na ból karku i pleców: tutaj 


Nasza zrelaksowana grupa :)


Do domowej aromaterapii warto zainwestować w dobry kominek, najlepiej naturalny, niemalowany i nie pokrywany lakierem. Najprostszy jest najlepszy.


Mgiełka na bazie olejków może służyć do bezpośredniej aplikacji na poduszkę, jako spray odświeżający do sypialni, a nawet lekkie perfumy. Olejek można wmasowywać taką drewnianą kulką z rączką (ta akurat jest z innej firmy ale sprawdza sie rewelacyjnie na masaż karku i pleców) 


A to już tylko zasuszona dekoracja na moim biurku, gałązki lawendy z Prowansji ...

Mam nadzieję, że mój wpis trochę Was odprężył i zachęcił do zabawy w aromaterapię. Dla mnie jest to rewelacyjny sposób na dobry sen i odpoczynek od pracy. Spróbujcie sami a nie pożałujecie :) 

Dla zainteresowanych więcej o firmie THAAN tutaj
Biblia aromaterapii tutaj 

7 komentarzy:

  1. Świetny wpis! Bardzo się cieszę, że dzieli się Pani z nami takimi ciekawostkami z Tajlandii. :)
    Czy tego typu wykłady/zajęcia są prowadzone po tajsku, czy po angielsku? Ponieważ zastanawiam się czy są one dostępne dla obcokrajowców mieszkających w Bangkoku. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje:) wyklad byl w jezyku tajskim, nie sadze by organizowano je po angielsku, ale moze kiedys bedzie taka mozliwosc. Dla mnie nie byl to latwy wyklad ale maz mi tlumaczyl trudniejsze slownictwo. Prowadzacy znal angielski wiec moglam zadac dodatkowe pytania, byl bardzo pomocny :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Co za świetny pomysł z tymi warsztatami! Wspaniale, że podzieliłaś się z nami wiedzą :) Bardzo interesujący post - wszystkie są dla mnie ciekawe, ale ten jakoś szczególnie. Poproszę o sekretne receptury tajskich mieszanek zapachowych. Jak można odkryć ulubiony zapach i dlaczego może to być zaskakujące? Pozdrawiam serdecznie i dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje serdezcnie za mile slowa. Co do odkrywania ulubionych zapachow to testowalismy rozne probki mieszanek a nastepnie segregowalismy aromaty (z pomoca prowadzacego oczywiscie) Ja tak wlasnie dowiedzialam sie ze lubie zapach olejku z galki muszkatolowej, ktorej uzywam jedynie w kuchni scierajac ja na tarce, nigdy nie bawilam sie w jej wachanie ;) Sekrety receptur juz wkrotce . Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ja byłabym zainteresowana tą sekretną mieszanką. Mam problem z zasypianiem a zapachu lawendy, niestety nie cierpię. Może coś ciekawego znajdę wśród tych receptur

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle ze lawenda jest chyba tak oklepana na problemy ze snem i mnie tez kojarzy sie troche z walka z molami;) Natomiast bardzo lubie trawe cytrynowa i miete mimo ze sa to aromaty swieze i pobudzajace osobiscie dobrze mi sie przy nich spi i rano pobudka jest bardziej rzeska. Polecam! :)

      Usuń
    2. Ah i trawa cytrynowa odstrasza komary, to jeszcze dodatkowy plus! Pozdrawiam

      Usuń