poniedziałek, 1 września 2014

Pora deszczowa w Tajlandii

Dzisiaj rano obudził mnie deszcz, jego rytmiczny stukot o okiennice, wiatr szarpiący gałęzie, ciężka wilgoć powietrza. Zaczyna się kolejny dzień monsunu. Jak co roku od czerwca do listopada natura w Tajlandii tak odpoczywa od upału i suszy.

Tym razem nie padało prawie dwa dni, w czasie których mieliśmy dużo slońca, trochę chmur, ponurego nieba i zdecydowanie więcej przyjemnego powiewu wiatru. Monsun to moja ulubiona pora roku tutaj: romantyczna i lekko senna, mokre liście i nareszcie (prawie) swieże powietrze, którego tak nam brakuje w Bangkoku. 

Lubię wtedy usiaść przy oknie z filiżanką kawy i przygladać się żywiołowi, czasami skokom uszczęśliwionych żab, czasami tańczacym w deszczu drzewom.



Kiedy przyjechałam do Tajlandii byłam świadkiem ogromnej burzy i jednym z pierwszych słów, których nauczyłam sie po tajsku bylo: fon tok czyli pada deszcz. Było to łatwe do zapamiętania ponieważ w tych słowach wyraznie slychać deszcz, takie prawdziwe ”tok-tok”. Dzwięk ten jednak rozbrzmiewa tylko na początku, kiedy spadają pierwsze krople; pózniej jest tylko wielki szum, stukot sandałow uciekających przed deszczem ludzi i mruk grzmotów. A potem już tylko mur wody.

Na szczęscie strugi deszczu zmywają wszystkie brudy i powietrze staje się potem przejrzyste, trochę bardziej rześkie, można nawet spać bez klimatyzacji. Jasne, że pranie wtedy schnie trzy dni, woda wypływa spod ruchomych plytek chodnika, komary kleją się do mokrej skóry ale taki to już urok tropików. Dlatego też podróż do Tajlandii w czasie pory deszczowej nie jest złym pomysłem, przynajmniej nie jest tak bardzo gorąco i można od czasu do czasu odetchnąć. Poza tym  nawej jak zmokniecie to samopoczucie nie jest aż tak złe. To tak jakby zmoknąć w majowej deszczówce tyle, że w bardziej obfitej ;) Wystarczy zaopatrzyć sie w parasol lub  pelerynę przeciwdeszczową, parę klapek na zmianę i to wszystko. 



Moje gumowe butki na deszczowe dni to alternatywa dla klapek-człapaków ;) 
Kupiłam je trochę na próbę ale jestem miło zaskoczona bo są
 wygodne, lekkie i praktyczne ale nie polecam na upalne dni! Tylko na deszcz! 


A kiedy w czasie deszczu szarość nieba nas przygnębia to znak że czas na słoneczną dawkę kolorów! 
W Tajlandii nigdy nie stanowi to problemu. :) 

Na wszelkie pytania związane z porą deszczową w Tajlandii odpowiadam: zdecydowanie warto wtedy przyjechać. Mam nadzieję że ten wpis Was do tego po części przekonał!

Pozdrawiam!

6 komentarzy:

  1. No pewnie, że przekonał:) w zeszłym roku podczas naszego pobytu w sierpniu padało dwa razy, maksymalnie przez dwie godziny. A jakie cudowne było potem powietrze:) wjakiej porze roku przyjechałaś, na stałe? Co "pogodowego" najbardziej Cię zaskoczyło?
    Pozdrawiam,
    Maria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za potwierdzenie! Ja przyjechałam właśnie na początku pory deszczowej i to było dla mnie rewelacyjne bo takie tropikalne właśnie. Zaskoczyła mnie bardzo ilość spadającej wody i jej siła i to jak szybko zalane są ulice ale to raczej wina kiepskiej kanalizacji ;) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Za to ja poszukam takich gumowych butków na deszczowe dni, bo kaloszy nie noszę ;) U nas też "pora deszczowa", ale mamy nadzieję, że lato jeszcze się nie poddało. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce z ta pora deszczowa to coraz to wczesniej mam wrazenie....szkoda tez ze od razu jak czlowiek troche zmoknie to zaraz chory bo wiatr czy cos. Tutaj w czasie pory deszczowej chorujemy jedynie przez metro w ktorym jest tak zimno, ze jak sie do niego wchodzi to para osiada na okularach. Ja kalosze lubie ale w Tajlandii na nie za goraco :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ja też potwierdzam! Właśnie wróciłam z Bangkoku, padało kilka razy i powietrze potem było cudownie (jak na Bangkok:) rześkie. Miłe wytchnienie od ciągłego lepkiego upału, do którego trudno mi było przywyknąć. Tak, pora deszczowa nie jest zła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Olivko, szkoda, ze sie nie odezwalas, Twoja ksiazka mnie zachwycila, marzylam o dyskusji i o dedykacji... :) Moze nastepnym razem! Toskania jest cudowna! Ciesze sie ze podroz sie udala i za bardzo nie padalo. Mam nadzieje, ze Tajlandia Cie zachwycila. Dziekuje za podzielenie sie uwaga o porze deszczowej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń