środa, 10 grudnia 2014

Co z tą zimą w Bangkoku?

Nadejdzie w końcu ta zima do Bangkoku czy nie? Od kilku dni poranki były chłodniejsze ale moje ciepłe swetry (sztuk aż dwie) nadal czekają na chociaż te 20°C. Bez skutku jak na razie. W dodatku wczoraj pani od tajskiej pogody z uśmiechem oznajmiła, że owszem na północy kraju powiało chłodem a nawet lokalnymi przymrozkami ale w stolicy na razie pogoda zapowiada sie bez zmian. Tych, którzy są ciekwi czy bedzie nam choć trochę chłodno w tym roku odsyłam do stronki Tajskiego instytutu meterologicznego, który zazwyczaj się nie myli. Oczywiście by zaznać tajskiej zimy można również pójść do tajskiego kina lub chociażby przejechać się tutajszym metrem :)

Dlaczego w tym roku tak myślę o zimie i świętach? Hmm bo grudzień zaczął się dla mnie bardzo świątecznie... Już na początku miesiąca miałam okazję uczestniczyć w kiermaszu świątecznym zorganizowanym przez tutejszy hotel Dusit Thani i polską ambasadę w Tajlandii. Po raz kolejny pan Sławek Gołaszewski, wspaniały polski cukiernik zgromadził siły by promować w Tajlandii nasze wyjątkowe świąteczne tradycje. Należą mu się za to ogromne brawa! 




Bajeczna dekoracja świąteczna wykonana przez naszego rodaka dumnie zdobi hol hotelu. Cały projekt powstał z wody, cukru i karmelu. Dzieło było tworzone przez blisko dwa miesiące! 


Daria, mistrzyni zdobienia bombek, pan Ambasador, pani dyrektor hotelu i pan  Sławek w towarzystwie Tajek w strojach narodowych :)


W tym roku do Bangkoku został zaproszony gość specjalny: nie, nie był to Mikołaj ale z pewnością jedna z jego pomocniczek: Daria Urban, która przez cały rok maluje i dekoruje świateczne bombki, które potem przez kilka tygodni zdobią nasze drzewka. Młoda i utalentowana artystka wspaniale zaprezentowała sztukę zobniczą podczas otwarcia wydarzenia. 




Tak też powstała moja wyjątkowa bombka :)




Wspaniały polski produkt eksportowy :) W Tajlandii bardzo się podoba!


Oczywiście według tajskiej tradycji celebracji nie zabrakło bombki z lodu, prawdziwie zimowy akcent !

No a po tak wspaniałej imprezie upał Bangkoku dmuchnął mi ogniem prosto w twarz... do domu wracałam trochę smutna bo przecież to ten najbardziej rodzinny okres roku a ja znowu tak daleko. Dla emigranta, są to z pewnością najtrudniejsze momenty w roku ... bo zimowej, rodzinnej atmosfery brakuje w tropikach najbardziej. Ale od stycznia wszystko powinno już wrócić do normy :)


Ps. Dla zainteresowanych: kiermasz świąteczny i demonstracja zdobienia bombek odbywa sie do 16-stego grudnia 2014 w holu hotelu Dusit Thani (MRT Silom) Godz:7h-14h

2 komentarze:

  1. Cudownie surrealistyczny zimowy krajobraz, jak na Tajlandię :) Za zimą nie tęsknię - dopiero co wróciłam z Birmy :) I mam nadzieję, że w tym roku też będzie w miarę ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzialam zdjecia u Ciebie, rewelacja. Czekam teraz na pisemne wrazenia! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń