sobota, 3 stycznia 2015

Sojowe świeczuszki na prezent

Jak tajska tradycja nakazuje w poniedziałek w pracy będziemy wymieniać się drobnymi podarkami z okazji Nowego roku. Zazwyczaj są to jakieś ciastka, czekoladki lub inne drobiazgi. Ja w tym roku obdaruję moje koleżanki ekologicznymi świeczkami zapachowymi. 





Co ciekawe te świeczuszki nie są wykonane z parafiny ale z wosku sojowego, tłoczonego z oleju sojowego. Zaletą tego typu wosku jest to, że topi sie on wolniej a także podobno wydziela mniej dymu. Bardzo mnie to zaciekawiło bo wielokrotnie słyszałam, że świece zapachowe nie są najzdrowsze. W każdym razie taka mała świeczka (1oog) pali się około 10 godzin. Całkiem nieźle!W dodatku to 100 procent Made in Thailand!



Właśnie pakuję te prezenty i najbardziej podoba mi się to, że pani w butiku już właściwie wszystko mi przygotowała. Tylko sobie te saszetki zaklejam i dekoruję kokardkami. :) świateczny czas jeszcze u mnie trwa...

 Dla zainteresowanych: sklepy Akaliko w Bangkoku

4 komentarze:

  1. Mam fioła na punkcie zapachów do domu. Ciekawa propozycja. Już sobie wyobrażam te zapachy! Kosmetyki jakie kupiłam w Taj pachniały zupełnie odmiennie od tego co znałam do tej pory. To już prawie rok, a wciąż mam resztkę balsamu kupionego w 7-11, zapach jest niezwykły i przywołuje wspomnienia.
    Cudownego nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda niektore zapachy sa wyjatkowe, problem z tajskimi wersjami kosmetykow to fakt ze wiele wystepuje tylko w wersji wybielajacej. Male sklepki oferuja lepsza jakosc i wieksza oferte :) Pozdrawiam i zycze rowniez wszystkiego dobrego!

      Usuń
  2. Bardzo miły zwyczaj :) Moim jest obdarowywanie bliskich współpracowników paczuszkami pierniczków własnoręcznie wypieczonych - najbardziej chyba lubię "bawić" się w pakowanie, ozdabianie, doklejanie suszonych cytrusów, lasek cynamonowych czy szyszek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super pomsyl, moze wyprobuje w przyszlym roku! Dekorowanie jest najlepsze! :) Pozdrawiam.

      Usuń