wtorek, 3 marca 2015

Koszyk marzeń

Wybrałam się na targ w poszukiwanu kosza, w którym będzie wylegiwał się nasz potomek. Bardzo spodobały mi się takie kosze w Mother Care ale ich cena skutecznie mnie odstraszyła. Pomyślałam sobie zatem, że jakoś sama ten kosz wykombinuję. Pierwsza, niezawodna myśl to udać się na weekendowy market Chatuchak bo tam zazwyczaj można znaleźć wszystko. W pierwszym sklepie już opadła mi lekko szczęka: tyle pięknych koszy : wiklinowych, bambusowych i jeszcze nie wiem jakich. Bałagan oczywiście masakryczny, góra koszy i uprzejme polecenie sprzedawcy: proszę sobie tam poszukać co pani pasuje. No to szukam, szukam... a gorąco jak nie wiem ale się poświęcam.  Niestety kosza dla niemowlaka nie znalazłam...


Mała część góry koszy i koszyczków do przekopania :)


Po nieudanym ryciu w wiklinowej stercie, ruszyłam w stronę klimatyzowanego JJ Mall, który serdecznie polecam tym, którzy wolą zakupy w wygodniejszych warunkach. Ceny są trochę wyższe ale ich jakość też jest lepsza i design ciekawszy, bardziej niepowtarzalny. Na parterze odkryłam fantastyczny sklep z wyrobami z bambusa i drzewa tekowego. Poza różnego rodzaju ciakawymi, ładnymi ( i niedrogimi) przedmiotami dekoracyjnymi można też u nich zamówić plecione parwany, drzwi ale niestety, koszy rzecz jasna nie proponują. No trudno, ale i tak warto było to stoisko odwiedzić.




Zatem szukam, szukam dalej... coraz bardziej zawiedziona. A tu nagle niespodzianka! Po długich poszukiwaniach, mój wymarzony kosz znalazłam zupełnie przez przypadek :) W sklepiku z ubraniami dziecięcymi, pani wystawiła na sprzedaż kosz po swoich dzieciach. Okazało sie, że kosz ma także całe ubranko tylko trzeba powszywać nowe gumki do falbanek. Jeju ale się ucieszyłam!!! Na Chatuchaku naprawdę można znaleźć WSZYSTKO! Potwierdzam!


A sam kosz w świetnym stanie!


Nie do końca wiem z czego jest  zrobiony ale jest bardzo lekki i poręczny. No i na te nasze tropiki bardzo przewiewny.


Po modyfikacjach krawieckich i drobnych zmianach kształtu koszyk prezentuje się tak. Moim zdaniem jest po prostu śliczny! Mam nadzieję, że będzie dobrze nam służył :)

Tutaj mapka do JJ Mall  (otwarty codziennie w przeciwienstwie do targu, który jest czynny tylko w weekendy) 
Metro : stacja Kamphengphet

Udanych łowów! :)

4 komentarze:

  1. jejku ubielbiam koszyki! mam w domu całą masę. Gratuluję udanego zakupu.efekt końcowy jest prześliczny!
    wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje serdecznie Emmo! Koszyki sa cudowne i ekologiczne, za to je kocham! Pozdrawiam.

      Usuń
  2. u nas w necie to zdaje się krążyło pod hasłem "koszyk Mojżesza" :) bardzo ładny i fajnie, że udało Ci się nabyć za sensowną cenę. Pozdrawiam,
    chiara76

    OdpowiedzUsuń
  3. Koszyk Mojzesza... jaka ladna nazwa :) Dzieki za info! Pozdrawiam rowniez.

    OdpowiedzUsuń