wtorek, 31 marca 2015

Wycieczki weekendowe

Lato w Tajlandii rozpoczęło się na dobre. Letnie burze i ciężkie powietrze przyniosły upał, który będziemy znosić aż do czerwca. Co najmniej. Może i do lipca bo podobno w tym roku lato zapowiada się długie.

Ja nie jestem obecnie w formie olimpijskiej ;) ten gorąc daje mi się mocno we znaki, mogę jakoś przeżyć tylko dzięki klimatyzacji ale od czasu do czasu staramy się jednak korzystać z weekendowych wycieczek. Jeździmy niedaleko ale na tyle wystarczająco by oddalić się od betonowego Bangkoku. I tak właśnie ostatnio wybraliśmy się na obiad do mojego kochanego targu wodnego Amphawa (tylko dwie godziny drogi samochodem) W menu rybki i różne pyszne desery nad brzegiem wody. 







Po drodze trafiliśmy do malutkiej stadniny kucyków...śliczności :)

Zwiedziliśmy także dwa kościoły, zdziwiłam sie, że na tak krótkim dystansie spotkaliśmy aż dwa, naprawdę piękne i zadbane miejsca. W jednym z nich odbywał się nawet ślub. 




Pierwszy raz spotkałam w Tajlandii rzeźbę Anioła stróża ...


Taki widok to zupełnie inne oblicze Tajlandii, żyjącej tu mozajki etnicznej, kulturowej i religijnej. Cenię ten kraj właśnie za taką tolerancję. W większości regionów żyje się tutaj naprawdę spokojnie a w dzisiejszym świecie to ogromna zaleta. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz